droga morska do przyladka dobrej nadziei
Podróże

Kto odkrył Przylądek Dobrej Nadziei?

Liczne odkrycia geograficzne zawdzięczamy wyprawom dzielnych podróżników, którzy szukali nowych dróg dotarcia do dalekich lądów. Wiele miejsc na świecie zostało odkrytych przypadkowo, jednak w późniejszym czasie posłużyły one jako wyznacznik do dalszych ekspedycji. Tak właśnie było z najdalej wysuniętym na południe przylądkiem Afryki. Poznaj tę historię.

Kto i kiedy odkrył Przylądek Dobrej Nadziei?

Na XV wiek przypadają liczne odkrycia geograficzne, które były motywowane chęcią rozszerzania szlaków handlowych. Podróżnikom szczególnie zależało na dotarciu do Indii, skąd sprowadzano różne zioła i przyprawy. Za prekursora wypraw uważa się Henryka Żeglarza — trzeciego syna króla Portugalii Jana I Dobrego i promotora podróżników. Chociaż sam nigdy nie zdecydował się wsiąść na statek, mocno wspierał żeglarzy, którzy wyruszali na morze.

Polityka króla Portugalii Jana II kładła nacisk na odkrycie drogi morskiej do Indii. Podróżnicy podejmowali liczne próby dotarcia w to miejsce drogą morską. Jednym ze śmiałków, którzy podjęli próbę wyznaczenia trasy do Indii był Bartolomeu Dias. W 1488 roku dotarł on do najdalej wysuniętego na południe przylądka Afryki, któremu nadał nazwę Przylądek Burz. Później została ona zmieniona na Przylądek Dobrej Nadziei, ponieważ odkrycie to ostatecznie pozwoliło wyznaczyć morski szlak handlowy do Indii.

Henryk Żeglarz nie uczestniczył osobiście w żadnej podróży morskiej, ale działał jako organizator i finansista ekspedycji. Zakładał szkoły nawigacyjne, gromadził mapy oraz sprowadzał do Portugalii doświadczonych kartografów i astronomów. Jego działalność przygotowała grunt pod kolejne wyprawy, w tym tę, którą poprowadził Bartolomeu Dias kilkadziesiąt lat po śmierci księcia.

Jak doszło do odkrycia Przylądka Dobrej Nadziei?

Bartolomeu Dias wyruszył na wyprawę odkrywczą w sierpniu 1487 roku. Na początku podróż przebiegała pomyślnie, jednak u krańcowych wybrzeży Afryki załoga napotkała burzę, która zepchnęła statek daleko na południe. Bartolomeu Dias stracił orientację na morzu, więc postanowił kierować się na wschód. Nie widząc lądu, załoga była zmuszona żeglować po morzu przez wiele dni. W końcu podróżnik podjął decyzję o zmianie kursu na północ, sądząc, że statek dawno minął południowy kraniec Afryki. Załoga była zdziwiona, gdy wkrótce na horyzoncie pojawił się ląd.

W ten sposób 3 lutego 1488 roku Bartolomeu Dias dotarł do przylądka, który ze względu na panującą na morzu burzową aurę, nazwał Przylądkiem Burz, jednak jego nazwa została później zmieniona przez króla Jana II. Opłynięcie Przylądka Dobrej Nadziei pozwoliło podróżnikowi dotrzeć również do Przylądka Igielnego.

Wyprawa Diasa składała się z trzech statków: dwóch karawk zbrojnych oraz jednego mniejszego nawy zaopatrzeniowej. Dowódca miał do dyspozycji około sześćdziesięciu marynarzy. Statek zaopatrzeniowy pozostawiono w bezpiecznej zatoce na wybrzeżu afrykańskim, co pozwoliło załogom głównych jednostek kontynuować podróż bez obaw o zapasy.

Burza, która zepchnęła statki na południe, trwała prawdopodobnie kilkanaście dni. Marynarze nie mieli wówczas środków nawigacyjnych pozwalających na precyzyjne określenie pozycji w obliczu takiej niepogody. Gdy Dias zdecydował się na zmianę kursu na wschód, liczył na to, że ponownie napotka wybrzeże Afryki i będzie mógł kontynuować żeglugę wzdłuż kontynentu.

Dlaczego Bartolomeu Dias nie przypłynął do Indii?

Bartolomeu Dias mógł zasłynąć jako odkrywca drogi do Indii. Dlaczego jednak tak się nie stało? Załoga statku była wyczerpana panującymi na morzu warunkami atmosferycznymi. Marynarze odmówili udziału w dalszej podróży, więc statek obrał kurs powrotny. Bartolomeu Dias wrócił do Portugalii w 1489 roku, dokumentując po drodze szczegółowo wygląd zachodniego wybrzeża Afryki.

Decyzja załogi o zawróceniu była podyktowana nie tylko strachem przed kolejnymi sztormami, ale także brakiem zapasów żywności i coraz gorszym stanem technicznych jednostek. Marynarze obawiali się, że dalsze posuwanie się na północ może doprowadzić do sytuacji, w której nie będą w stanie wrócić do Europy. Dias początkowo próbował przekonać załogę, by kontynuowała podróż, jednak wobec jednoznacznego sprzeciwu musiał ustąpić.

Po powrocie do Lizbony Dias złożył królowi szczegółowy raport z wyprawy. Przedstawił mapy nowo odkrytych wybrzeży oraz opisał warunki panujące na morzu w okolicach południowego krańca Afryki. Te informacje okazały się bezcenne dla Vasco da Gamy, który dziewięć lat później poprowadził kolejną ekspedycję i jako pierwszy europejski żeglarz dotarł do Indii drogą morską w 1498 roku.

Dziesięć lat później Bartolomeu Dias ponownie wyruszył w podróż w stronę Azji. Niestety statek, którym płynął, rozbił się podczas sztormu na Atlantyku niedaleko Przylądka Dobrej Nadziei, a żeglarz utonął. Jego śmierć w pobliżu miejsca, które odkrył, stała się symbolicznym domknięciem kariery jednego z najbardziej zasłużonych odkrywców końca XV wieku.

Wiedza zgromadzona przez Diasa pozwoliła nie tylko odkryć drogę morską do Indii, ale także otworzyła nową erę żeglugi oceanicznej. Przylądek Dobrej Nadziei stał się punktem strategicznym na szlaku łączącym Europę z Azją, a jego opłynięcie było warunkiem koniecznym każdej dalszej ekspedycji na Wschód.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *